Ani czysta czerwień ani tym bardziej róż nie mają szans na miano koloru roku. Pierwszy jest zbyt agresywny jak na obecne upodobania a drugi… Drugi jest różowy. Ale jeśli je połączymy t to uzyskamy zupełnie nową wartość – karminową czerwień. Od razu uderza szlachetność tej wpadającej w ciemne, lekko bladoróżowe tony barwy.
W pierwszej kolejności o zaopatrzenie się w rzeczy z karminowej czerwieni powinny postarać sie wszystkie brunetki. Nie będzie to jednak proste gdyż moda na tą barwę dopiero się rozpoczyna. W sklepach wciąż jest to jeszcze kolor rzadki i czasami będziemy musiały się nieźle naszukać żeby móc na siebie włożyć coś naprawdę okazałego. Warto jednak poświęcić się i zdecydować na taki wysiłek gdyż jeśli tylko nam się uda to będziemy miały pewność, że będziemy wyglądać wspaniale i w żadnym razie nie spotkamy tak samo wyglądającej innej kobiety.
Pamiętać musimy, że karminowa czerwień to kolor zdecydowanie zimny i nie za bardzo pasuje blondynkom. Ogólnie powinny się na niego decydować głównie kobiety o „zimowej” urodzie. Zdecydowane wrażenie sukienki w tym kolorze robią na kobietach o urodzie typu królewny śnieżki czyli o wyrazistych oczach, ciemnych włosach i porcelanowej cerze.